środa, 21 września 2016

Współczesna duchowość

Duchowość była zawsze niezwykle istotna dla ludzkiego rozwoju. Już od zarania dziejów ludzie zaczęli postrzegać otaczający ich świat, jako coś wspaniałego i świętego. Od pierwotnych wierzeń odnoszących się do ziemi i panteizmu, ewoluowała przez politeizm do popularnego dzisiaj monoteizmu. Trudno zaprzeczyć, że miała dla rozwoju ludzkości ogromne znaczenia. Pozwalała nadać życiu sens i doprowadziła do powstania kultury i sztuki, czyli zaczątków cywilizacji. Nie sposób nie zauważyć, że ewoluuje także dzisiaj. Mimo że została wypaczona przez konsumpcjonizm i straciła na atrakcyjności, duchowość w dalszym ciągu wpływa na kształt świata i świadomość ludzi. Nieustannie się różnicując i prowadząc do nowych zupełnie nowych koncepcji i filozofii...


Powstanie i ewolucja duchowości to temat rzeka i ciągle niezbadana dziedzina, dlatego my omówimy tylko jej najważniejsze aspekty. Badania archeologiczne pokazują, że już człowiek pierwotny czuł duchowość. Zaczął dostrzegać sacrum w otaczającej go naturze. Doprowadziło to do przełomu w świadomości człowieka i narodzenia kultu ziemi i panteizmu. Ludzie zaczęli czcić różne zjawiska przyrodnicze, jak rzeki, burze, drzewa, itp. Widoczne jest zatem kształtowanie się pierwszej koncepcji Boga, może niezbyt zaawansowanej, ale jednak. Dalszy rozwój cywilizacji unowocześnił te wierzenia, ewoluując do politeizmu i szamanizmu/animizmu. Tego ostatniego nie będziemy omawiać, bo nas interesuje przede wszystkim cywilizacja Zachodu. Dociekliwym polecam poczytać o tym w internecie, gdyż jest to ciekawy temat. Politeizm jest już bardziej znany, bo w szkołach uczyliśmy się o panteonach bogów greckich, rzymskich, egipskich czy mniej znanych - germańskich, celtyckich, słowiańskich (o których zdecydowanie najmniej wiadomo). Powstały także pierwsze instytucje, czyli kapłani w dzisiejszym rozumieniu, celebracje religijne ściągające masę ludzi, władza zaczęła wykorzystywać to z czasem do wytwarzania wokół siebie boskiego nimbu. To doprowadziło do uznania władcy za boga - charakterystyczne w przypadku egipskich faraonów czy rzymskich cesarzy. Politeizm wytworzył także problemy na tle religijnych, zahaczające o nietolerancję religijną czy otwarte prześladowanie wyznawców. Od razu kojarzy się to z małą żydowską organizacją religijną, która z czasem przeobraziła się w największą religię świata - Chrześcijaństwo. Jej początki wcale nie zapowiadały późniejszego sukcesu, jej założyciel - Jezus Chrystus, poniósł śmierć na krzyżu, a jego wyznawcy byli przez następne lata prześladowani, jak chociażby za rządów cesarza Nerona, gdzie zostali posądzeni o podpalenie Rzymu i rzucani - ku uciesze gawiedzi - na pożarcie lwom. Z czasem chrześcijański żywioł zyskuje coraz więcej wyznawców i staje się oficjalną religią imperium rzymskiego, otwierając tym samym epokę dominacji religii monoteistycznych, trwających po dziś dzień. Kolejne wieki mijają na krwawych wojnach religijnych z Islamem, prześladowaniach heretyków, reformacji i odkryciach naukowych podkopujących autorytet Chrześcijaństwa... W końcu Oświecenie powoduje przełom w ludzkiej świadomości, a samo Chrześcijaństwo przechodzi proces odnowy, żeby nadal stanowić atrakcyjny duchowy drogowskaz dla ludzi. Kolejne zmiany zachodzą coraz szybciej i XIX oraz XX w. prowadzą do częściowej sekularyzacji społeczeństwa i powstania setek wyznań podkopujących autorytet globalnych religii i dających alternatywę dla duchowości, otwierając tym samym rozdział współczesnej duchowości.


Współcześnie wszystko wskazuje na to, że duchowość i wiara są w odwrocie. Dzieje się to za sprawą konsumpcjonizmu i popkultury. Można nawet powiedzieć, że wszelkie przejawy życia duchowego zostały w świecie Zachodnim ośmieszone i uznane za szaleństwo. Tak to wygląda w teorii. Jednakże w praktyce można dostrzec, że ludzie znudzeni ciągłym wyścigiem szczurów i brakiem perspektyw płynących ze strony materializmu, coraz częściej zaczynają dostrzegać zalety płynące z życia duchowego. Po XX wiecznym odwrocie od piękna płynącego z wnętrza - w XXI w. sytuacja jest przeciwna. Ludzie zaczynają coraz częściej sięgać po duchowe inspiracje. Na topie jest muzyka, literatura i sztuka tego typu. Widoczna jest także fascynacja kulturą Wschodu, która dzięki trwaniu przy swoich tradycjach, staję się dla wielu osób inspiracją. Można powiedzieć, że ludzie czerpią z niej całymi garściami. Stąd też moda na różne praktyki stamtąd, jak np. joga, tai-chi i medytacja. Coraz popularniejsze są także usługi różnych terapeutów oraz tzw. coachów - pomagających odnaleźć właściwą drogę życia i szczęście. Następuje także masowy odwrót od zinstytucjonalizowanych form religii w stronę indywidualnej duchowości i odkrywaniu siebie. Prowadzi to do utraty atrakcyjności przez chociażby Chrześcijaństwo, a przybywaniu różnych, często niebezpiecznych ugrupowań. Z tych ostatnich szczególnie złe są przeróżne sekty, które manipulują ludźmi w celu zdobycia pieniędzy, a nie dające niczego w zamian. Swego rodzaju drogowskazami mogą być także nowe formy duchowości, które można opatrzyć wspólnym szyldem New Age. Są tak naprawdę uniwersalnym połączeniem różnych wątków religijnych ze Wschodu i Zachodu. One także powoli ewoluują, dając nowe ciekawe alternatywy dla ludzkiej duchowości. Mimo że odejście od zinstytucjonalizowanych form religijności mogą wydawać się niedobre, to jednak trzeba przyznać, że dają szansę ludziom, którym nie pasują stare religie, a poszukują czegoś nowego. Im dalej w czasie, tym więcej powstaje różnych ugrupowań, skupiających grupy ludzi o podobnych poglądach. Pomimo to powoli zaczyna przeważać indywidualna duchowość, która pozwala dzięki różnym inspiracjom, spersonalizować swoją duchowość i uczynić ją jeszcze skuteczniejszą. Rozkwit współczesnej duchowości pozwala żywić nadzieję, że coraz więcej ludzi będzie odwracać się od konsumpcjonizmu, materializmu i wyścigu szczurów. Rokuje to naprawdę dobrze, ponieważ z czasem mogą zajść ewolucyjne zmiany w ludzkiej świadomości, które wyprą pogoń za pieniądzem i uczynią społeczeństwo szczęśliwszym. Zyska na tym każda pojedyncza osoba, która dzięki uświadomieniu sobie własnej wartości, będzie mogła rozwijać swój potencjał, a w perspektywie - stać się szczęśliwsza.

Źródło grafik - Google grafiki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz