środa, 15 lipca 2015

Na czym polega problem z dopalaczami?

Dopalacze stały się poważnym problemem, który głównie dotyczy osób młodych. Dlaczego zatem tak dużo ludzi ma dostęp do nich i może je brać? Co zabawniejsze, istnieją nawet sklepy z dopalaczami, gdzie można kupić wszystkie ich rodzaje. Sklepy te działają zupełnie legalnie. Tylko czasem działalność takiego obiektu wiąże się z interwencją policji oraz prokuratury i zamknięciem. Przypadki te są jednak rzadkie, a cały proces długi. Pytanie dlaczego? Niestety, w świetle prawa obowiązującego w naszym kraju dopalacze NIE są (!) uważane za narkotyki. Oczywiście każdy wie o tym, że są to w istocie narkotyki. Dlaczego? Ponieważ jak każda podobna substancja uzależniają i szkodzą zdrowiu. Są poważniejszym zagrożeniem dla życia niż używki takie jak chociażby tytoń czy alkohol. Nawet gdyby udało się zakazać sprzedaży i kupna dopalaczy, to i tak interes będzie kwitnął. Okazuje się, że obok jednego zamkniętego sklepu z dopalaczami od razu wyrasta kolejny. Policja po prostu nie nadąża z ich zamykaniem, tym bardziej, że sam proces zamknięcia jest długi i żmudny. Zasadniczym problemem jest to, że są klienci. To oni właśnie tworzą popyt na dopalacze. Gdyby ich nie kupowali, to natychmiast cała branża produkująca dopalacze by splajtowała i musiałaby zwinąć biznes. Problem polega zatem nie na istnieniu takich punktów sprzedaży, tylko na tym, że są ludzie, którzy to kupują i w ten sam sposób tworzą popyt na dopalacze. Może zatem zamiast zamykać coraz to nowsze sklepy z tym narkotykiem powinno się spróbować wpłynąć jakoś na zmianę mentalności ludzi, którzy je biorą? Na pewno wyeleminowałoby to cały problem, niestety nie jest to takie proste. Kiedy toczą się spory nad tą sytuacją, dopalacze niszczą życie coraz to nowszym ludziom, nierzadko doprowadzając ich do śmierci. Natomiast cała branża "dopalaczowa" ma się świetnie i ani myśli płacić odszkodowania swoim klientom...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz