czwartek, 23 lipca 2015

Kulejąca polityka socjalna

Jednym z najważniejszych aspektów państwa demokratycznego jest opieka nad obywatelem. Obywatel płaci podatki, a w zamian za to ma prawo oczekiwać od państwa pomocy i wsparcia. Jak się jednak okazuje, jeden z najważniejszych filarów państwa, jakim jest dbanie o człowieka - w Polsce kuleje. Jakiekolwiek przejawy polityki społecznej i rodzinnej nie istnieją lub są ledwo zauważalne. Ludzie chorzy czy kalecy często żyją na skraju ubóstwa i ledwo wiążą koniec z końcem. Zamiast godnie żyć traktowani są często jako balast, albo co więcej - element niepotrzebny. Nasuwa się zatem pytanie, w jakim kraju my żyjemy? Z tego co kojarzę, to brak tolerancji i brak pomocy dla osób potrzebujących był zawsze przejawem dyktatur. Demokracja ma być sprawiedliwa, tolerancyjna i dająca człowiekowi możliwości rozwoju. Czym zawinił ktoś, kto stracił nogę w wypadku lub urodził się kaleką? Aż przykro mi się robi jak patrzę na dobrze rozwiniętą opiekę społeczną w Szwecji czy Anglii. Tam człowiek kaleki ma szansę na w miarę godne życie. Polska nie oferuje takiej pomocy swoim obywatelom. Co zabawne, problem jest doskonale widoczny, a zmieniające się rządy nie są w stanie tego naprawić. Czy kolejne lata przyniosą poprawę w tej kwestii? Raczej nie, chociaż warto mieć nadzieję - ona podobno umiera ostatnia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz