niedziela, 26 kwietnia 2015

Internetowe czaty - dlaczego takie złe?

W sieci aż roi się od różnego rodzaju czatów. Wielu z nas omija je jednak szerokim łukiem, a ja się temu nie dziwię. Zdarzyło mi się ostatnio być na chyba najbardziej znanym czasie - Omegle, a także nieco skromniejszej polskiej wersji - 6Obcy. Oba te czaty, jak łatwo się domyślić, nie przypadły mi do gustu. Generalnie rzecz biorąc możliwość rozmowy na dowolny temat z anonimowym obcym wydaje się być całkiem sympatyczna. Wydawałoby się, że można się wyżalić i wygadać tej osobie, a ona wysłucha nas i doradzi. Nic bardziej mylnego! Niestety, jak się okazuje, większość internautów aktywnych na tychże czatach to zwykła hołota. Ludzie ci najwyraźniej pomylili się i myślą, że znaleźli się na seks-czacie! Jest to nie tyle obrzydliwe i odrażające, co powoduje, że wzbierają we mnie wątpliwości w ludzkość. Większość osób, z którymi miałem styczność na np. 6Obcy, proponowało mi różne dziwaczne rzeczy, z których cyberseks był chyba najmniej ordynarną propozycją... Ogólnie rzecz biorąc, najlepiej trzymajcie się z dala od takich internetowych czatów. Podawanie jakichkolwiek swoich danych jest niebezpieczne, biorąc pod uwagę osoby, które można tam spotkać. Jak już macie ochotę z kimś popisać to proponuję jakikolwiek portal społecznościowy, byleby nie czaty pokroju 6Obcy i Omegle! Stanowczo odradzam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz