piątek, 6 września 2013

Czym jest sztuka? No właśnie, co to jest sztuka Waszym zdaniem? Czy sztuką jest dla Was ładny obraz, rzeźba, czy malowidło? A co w takim razie sztuką nie jest? Czy sztuką nie są bazgroły, groteskowy pomnik, kiczowy wisiorek? Ale dlaczego? Czy autor tworząc je nie miał na myśli sztuki? Czy sztuką musi być wszystko co jest ładne i piękne? Czy wszyscy ludzie są piękni i młodzi? Nie? No właśnie, nie wszystko złoto co jasno świeci. Tak samo jest ze światem, który nas otacza. Sztuką jest w zasadzie WSZYSTKO co widzimy. Czyli zarówno Mona Lisa, jak i kiczowy breloczek Hello Kitty. Nasze postrzeganie sztuki różni się na całym świecie i jest zależne od wszystkich czynników. Mianowicie: wzorce kulturowe, nasze wychowanie, dzieciństwo - wszystko. Sztuka jest niezależna od naszych umiejętności. Nieważne, czy ktoś narysuje prosty szlaczek czy pełną światłocieni martwą naturę to i tak stworzy sztukę. Sztuka zależy w olbrzymiej mierze od naszych przekonań i wpojonych wzorców kulturowych i estetycznych oraz oczywiście, - naszych upodobań. Jeden woli zobaczyć pełną erotyki scenę z starego obrazu, a drugi surrealistyczną, nowoczesną sztukę. Można powiedzieć, że sztuka jest narzędziem, które Bóg udostępnił Nam, ludziom. Możemy z tego korzystać i robić wkład w kulturę ludzkości. Gdyby każdy z nas tworzył coś codziennie (nieważne co), to mogłoby być naprawdę ciekawie. Więc czemu nie? Bawmy się w Boga i twórzmy - puśćmy wodza naszej wyobraźni. Dziękuję za uwagę i do jutra!


czwartek, 5 września 2013

Dzisiejszy dzień minął mi na rozmyślaniach o wielkim stereotypie dotyczącym humanistów. Wielu ludzi w swej ignorancji twierdzi, że humanista to zwyczajny, na dodatek głupkowaty leser, który nie chce się uczyć matematyki. Chociaż tak w rzeczywistości, to humanista jest osobą uniwersalną o wielkiej wiedzy nt. kultury, sztuki, historii, socjologii i wielu innych rzeczy. Co jest najbardziej wartościowe w humanistach to chęć kierowania się swoimi pasjami, a nie tak jak reszta ludzi - żądzą pieniądza. Ścisłowiec powie zapewne - humanista jest na straconej pozycji, ponieważ nikt nie potrzebuje ich usług. Nie ma większego błędu! Humanista jest osobą uniwersalną, więc może się zająć WSZYSTKIM. Przede wszytskim co odróżnia humanistę od ścisłowca, to kreatywność, której brakuje temu drugiemu. Umysł ścisłowca jest bardzo zamknięty i prosty. Nigdy nie pojmie istoty humanisty, który jest czymś więcej od niego samego. A co się tyczy rynku pracy... Pracodawca i tak woli zatrudnić kreatywnego, pomysłowego, przebojowego historyka niż posiadającego dyplom ukończenia studiów inżynierskich ścisłowca. Tak, że humaniści, nie poddawajcie się i dążcie do swojego celu! Wasze szanse są i tak czy tak większe niż ścisłowców. A przede wszyskim nie wierze stereotypowi, że humanista nie znajdzie pracy, bo to BZDURA! Tak, że kierujmy się sercem, a nie tylko żądzą pieniędzy i skłonnościami materialistycznymi. Dziękuję za uwagę i życzę miłęgo dnia! :)

środa, 4 września 2013

Witam! Dzisiaj naszło mnie, żeby porozmawiać o Bogu i religii ogółem. Ach, z góry informuję, że moim celem nie jest wcale obrażania cudzych uczuć religijnych, tylko wyrażenie własnego zdania na ten niezwykle trudny temat. No cóż... Zatem zaczynajmy!



Bóg jak każdy z nas wie jest istotą wszechpotężna, niemożliwą do pojęcia żadnymi wzorami matematycznymi, ludzkim umysłem i logiką. Bóg jest po prostu Stwórcą wszechświata, który istniał zanim wszystko co widzimy się pojawiło. W różnych religiach, które powstawały i upadały na przestrzeni wieków Bóg pojawiał się i ewoluował w zawrotnym tempie. Zmieniało się zarówno Jego oblicze jak i sam charakter, czy pojęcie "Bóg". Od naszych najstarszych przodków, którzy namalowali na ścianach swoich siedlisk w jaskiniach freski, poprzez religie politeistyczne w starożytnym Egipcie, czy Rzymie, a w końcu kończąc na dzisiejszym monoteizmie. Gdybyśmy prześledzili dokładnie ewolucję naszych umysłów spowodowaną dążeniem do coraz to nowszych wynalazków i poprawienia standardów swojego życia, możemy zobaczyć, że zmieniała się również nasza natura duchowa. W zasadzie od rygorystycznego przestrzegania religii w średniowieczu, przeszliśmy do epoki religijnej rozwiązłości. Coraz więcej na świecie ateistów, czy naukowców podważających istnienie Boga. Można by stwierdzić, że skoro nie ma dowodów na istnienie Stwórcy, to oczywistą rzeczą jest to, że On nie istnieje. Nic bardziej błędnego! I tutaj przechodząc do sedna. Ja sam uważam (mimo wszelkich wątpliwości), że Bóg istnieje, ale nie jest to z pewnością ani groteskowa figura z starożytnego Sumeru, ani piękne malowidło z Bazyliki św. Piotra w Watykanie. Rzeczą, która potwierdza istnienie Kogoś Ponad Nami jest sam fakt istnienia wszechświata i nauki. W całej biologii, fizyce, chemii widać wyraźnie, że ktoś musi istnieć i czuwać nad wszystkimi procesami zachodzącymi dookoła Nas. Nawet takimi, których nie widzimy i których nie odkryjemy pewnie nigdy. Wszechświat wydaje się być taki chaotyczny i nieuporządkowany, lecz wszystko jest w rzeczywistości w jak najlepszym porządku i równowadze. Przykład? Planeta Ziemia. Pomyślcie tylko, że gdyby orbita ziemska była choć kilka stopni bliżej Słońca to życie by nie powstało. Nie przekonałem Was? To może jeszcze jeden przykład. Biologia na przykład. A raczej idealna równowaga zachowana w przyrodzie. Weźmy takie drapieżniki i roślinożerców. Gdyby było więcej drapieżników, to wkrótce nie byłoby roślinożerców. Gdyby było więcej roślinożerców to nie byłoby drapieżników. Ale tak się nie dzieje. Jakaś siła czuwa nad równowagą i harmonią. Kto lub co? No właśnie - Siła Wyższa.


Dochodzimy więc to sedna sprawy jaką jest natura Boga. Ja osobiście uważam, że na pewno istnieje i w dodatku widzimy go na co dzień. Zatem czym jest? Ja uważam, że jest po prostu Wszechświatem i Naturą. Sam w sobie jest Świadomością Wszechświata, która czuwa nad wszystkim co zachodzi na naszych oczach lub tym czego nie widzimy. Jest zatem Mikroświatem i Makroświatem. Jest również każdym Wszechświatem, który istnieje, bądź dopiero się narodzi. Jest po prostu WSZYSTKIM. Co znaczy, że jest również Nami. Tak! Bóg istnieje jako Świadomość Wszechświata w każdym z Nas. To powoduje, że sami jesteśmy cząstką czegoś większego.


W tym momencie ktoś może stwierdzić "Co za stek bzdur! Nigdy nie słyszałem czegoś równie głupiego! Z pewnością mój pogląd na Boga jest właściwy!". Oczywiście, każdy może mieć własne zdanie. Lecz każde zdanie jest równie właściwe i każde może rzucić nieco światła na Boga. Gdyż skoro Bóg jest wszystkim to czy ważne jest to, czy nazywa się Chrystus, Jahwe, Budda, Allah czy ostatnio modny - Latający Potwór Sphagetti? Każda opinia i twierdzenie jest równie poprawne jak i błędne! Gdybyśmy wszyscy myśleli tak samo, to czy poznalibyśmy naturę Boga czy wszechświata? Z pewnością nie, ponieważ w różnorodności siła. Ja natomiast uważam, że nauka jak i religia powinny połączyć siły, żeby móc zgłębiać naturę Stwórcy i szukać prawdziwego sensu życia. Jak myślicie dlaczego Bóg nie zwraca na nas uwagi? Jest tak, ponieważ jest nieskończenie wielki i musi kontrolować wszystkie procesy dookoła nas. Jesteśmy jak mrówka badająca nogę słonia, który nic z tego sobie nie robi. Nieważne, czy minie 100 lat, 1000 lat, czy 10 000 lat... I tak nie zdołamy zgłębić nigdy tajemnicy otaczającego Nas świata ani Boga, który w istocie jest zarówno naturą, wszechświatem jak i całym uniwersum. I pomimo tego, że nigdy nie poznamy Boga w całości to jest to naszym obowiązkiem i dążeniem do tego. Jest to swoisty Święty Graal ludzkości - nieprzejednany i tajemniczy.


Dlatego nie prowadźmy wojen, nie kłóćmy się, nie skupiajmy się tylko na pieniądzach, lecz cieszmy się życiem, rozwijajmy naszą duchową stronę i poznawajmy Boga! Dziękuję wszystkim za uwagę i zapraszam ponownie! :)



wtorek, 3 września 2013

Witam wszystkich! Wygląda na to, że to mój pierwszy wpis na blogu, więc będzie to taki próbny wpis :D No ale zacznijmy może od początku... Jak dobrze wiedzą osoby, które uczęszczają do szkoły jeszcze (ja jestem w II klasie LO teraz :D), zaczął się rok szkolny. Jest to dla wszystkich czas wysiłku umysłowego, pracy i nauki, ale również zabawy, radości i spotkań z przyjaciółmi. A więc, niestety na razie muszę kończyć ten wpis, mam nadzieję, że będziecie czasami chcieli poczytać moich wypocin. Zajmę się tutaj wieloma tematami. Tymczasem życzę wszystkim udanego roku szkolnego i wielu sukcesów! Dziękuję za uwagę i dobranoc! :D